Przedsądowe wezwanie do zapłaty – czy jest się czego obawiać?

Niespłacenie chwilówki w terminie prędzej czy później doprowadzi do tego, że firma pożyczkowa sięgnie po środki ostateczne. Pierwszym do tego krokiem, jeszcze nie całkiem ostatecznym, jest wystosowanie do dłużnika przedsądowego wezwania do zapłaty. Dla wielu dłużników jest to pierwszy poważny wyznacznik finansowej katastrofy. Czego powinien się więc obawiać w momencie otrzymania takiego wezwania? I czy może jeszcze podjąć jakieś działania?

Extra Portfel logo
Chwilówka ExtraPortfel
3.8 (76.67%) 60 ocen
Kwota pożyczki

100 - 3000 zł

Czas na spłatę

5 - 45 dni

kuki.pl logo
Pożyczki Kuki
3.6 (72.8%) 25 ocen
Kwota pożyczki

250 - 5000 zł

Czas na spłatę

1 - 30 dni

Czym jest przedsądowe wezwanie do zapłaty?

Przedsądowe wezwanie do zapłaty, zwane także ostatecznym, kierowane jest do tych dłużników, którzy pomimo działań upominawczych wykonywanych przez firmę pożyczkową lub firmę windykacyjną (telefonów, maili, zawiadomień listownych, wizyt windykatora) nie uregulowali swojego zobowiązania, ani też nie wykonali żadnych kroków w celu dojścia do porozumienia z wierzycielem. Jak sama nazwa wskazuje, jest to wezwanie ostatnie przed skierowaniem sprawy do sądu, teoretycznie jest to również ostatnia szansa dłużnika na to, by uregulować swoje zobowiązanie i uniknąć egzekucji komorniczej.

Dlaczego wysyła się ostateczne upomnienia?

Prawo stoi na straży tego, żeby wniesienie pozwu w sprawie cywilnej odbywało się tylko w ostateczności, kiedy wszystkie inne środki zostały już wykorzystane i nie przyniosły żadnego skutku. Ma to sprzyjać nie tylko uniknięciu natłoku spraw sądowych, a przez to długiego czasu oczekiwania na nie, ale również temu, by zaoszczędzić wysiłku i wierzycielowi i dłużnikowi. Po pierwsze, wierzyciel musi spróbować zdziałać coś w swojej sprawie, bo może się okazać, że dłużnik wykazuje chęć oddania pieniędzy. Po drugie, z punktu widzenia dłużnika również jest to korzystne – natychmiastowa sprawa sądowa pozbawiłaby go szansy wykazania dobrej woli.

Z tych powodów sądy na samym wstępie zaznajamiają się z tym, co do tej pory w sprawie zostało zrobione i czy była prowadzona tzw. windykacja polubowna, mająca na celu dogadanie się stron sporu. Wierzyciel musi więc wykazać, że podejmował działania w celu odzyskania długu. Jest to więc dowód świadczący na korzyść wierzyciela w sądzie i uprawdopodabniający wygranie przez niego sprawy. Jeśli nie podjąłby takich działań, sąd najprawdopodobniej mógłby nie przyjąć wniosku lub wyznaczyć działania mediacyjne.

Jak wygląda przedsądowe wezwanie do zapłaty?

Nie ma jednolitego wzoru takiego pisma. Będzie ono akceptowalne i uważane za wiążące, jeśli tylko zawrze podstawowe elementy, które będą wskazywać na istnienie długu. Są to:

Co zrobić, gdy otrzyma się przedsądowe wezwanie do zapłaty?

Przedsądowe wezwanie do zapłaty ma przede wszystkim działać motywująco na dłużnika. Nie oznacza to, że firma wysyłająca takie zawiadomienie już następnego dnia wnosi sprawę do sądu, a wezwanie wystawione zostało tylko w celach informacyjnych. Wręcz przeciwnie – zazwyczaj liczy się na to, że powaga sądu i dotkliwa, późniejsza działalność komornika przestraszy dłużnika, a ten zrobi wszystko, by tego uniknąć. Nie ma więc powodów do paniki, jeśli takowe wezwanie dostaniemy. Ale nie należy tego też bagatelizować, tylko zmobilizować się do tego, by dług – choćby małymi krokami – spłacić. Dłużnik powinien więc podjąć następujące działania (niekoniecznie w przedstawionej kolejności):

Nie unikniemy przyjęcia wezwania do zapłaty

„Ulubionym” sposobem dłużników na rozwiązanie sprawy długu jest unikanie kontaktu z wierzycielem tak długo, jak tylko się da. Repertuar jest szeroki – nieodbieranie telefonów, nieprzyjmowanie listów, nieotwieranie drzwi windykatorowi.

Przedsądowe wezwanie do zapłaty zostanie najpewniej wysłane listem poleconym za potwierdzeniem odbioru, tak, by istniał dowód na to, że dłużnik został poinformowany o podjęciu takiego kroku. Nie polecamy jednak unikania przyjęcia takiego listu – list kierowany do dłużnika i nieodebrany dwukrotnie liczy się jako list dostarczony.

Ostatni dzwonek dla dłużnika – warto podjąć działania

Można temu wierzyć lub nie, ale firma pożyczkowa lub windykacyjna również nie jest zbyt chętna, by przez wiele miesięcy przechodzić przez postępowanie sądowe. Jest to długi okres bez spłaty choćby części zobowiązania – nawet jeśli sąd wyda korzystny dla nich wyrok, i tak najpierw wyznaczy dłużnikowi pewien okres (najczęściej kilka miesięcy), w którym musi zapłacić. Także dla wierzyciela będzie więc lepiej, jeżeli dłużnik wykaże dobrą wolę i zacznie spłacać pożyczkę jeszcze przed rozprawą sądową. Dalsze konsekwencje będą o wiele bardziej dokuczliwe.

Przedsądowe wezwanie do zapłaty – czy jest się czego obawiać?
5 (100%) 1 ocen