Kiedy lepiej nie przedłużać okresu spłaty?

Widmo niespłaconej chwilówki potrafi skutecznie zniechęcić do korzystania z tego typu produktu i cieszenia się z możliwości, jakie może otworzyć przed pożyczkobiorcą. Z tego powodu dużym powodzeniem cieszy się usługa przedłużenia okresu spłaty (dostępna między innymi w firmie Pożyczkomat i POLOżyczka). Dzięki temu pożyczkobiorca zyskuje dodatkowy czas na spłatę zobowiązania i nie naraża się na dotkliwe i kosztowne konsekwencje spłaty pożyczki po terminie. Nie we wszystkich firmach pożyczkowych to udogodnienie będzie dostępne i nie zawsze będzie ono najlepsze dla pożyczkobiorcy. Jest to bowiem taka sama usługa, jak pożyczka, więc powinna być ona dopasowana i do potrzeb i do aktualnej sytuacji osoby spłacającej zobowiązanie.

Extra Portfel logo
Chwilówka ExtraPortfel
3.8 (75.79%) 57 ocen
Kwota pożyczki

100 - 3000 zł

Czas na spłatę

5 - 45 dni

kuki.pl logo
Pożyczki Kuki
3.6 (72.8%) 25 ocen
Kwota pożyczki

250 - 3000 zł

Czas na spłatę

1 - 30 dni

Na czym polega przedłużenie terminu spłaty?

Pożyczkobiorca, w zależności od tego, jaka firma udzieliła mu finansowania, może przedłużyć spłatę na dwa sposoby: przesunąć ostateczny termin u tego samego pożyczkodawcy lub skorzystać z opcji refinansowania u pożyczkodawcy innego, ale współpracującego z pierwotną firmą. Z technicznego punktu widzenia, w pierwszym przypadku spłaca się tę samą pożyczkę, tylko później, a w drugim – spłaca się pożyczkę inną.

Rozpatrzymy ten pierwszy przypadek – jakie możliwości ma w takiej sytuacji pożyczkobiorca? Po pierwsze, musi wziąć pod uwagę, że nie zawsze przedłużenie pożyczki następuje na taki sam okres, na jaki została zaciągnięta pożyczka. Może to być do wyboru 7, 14, 21 lub 30 dni, ale może to być tylko 7 (tak się zdarza). Po drugie – jest to usługa zawsze płatna i jeśli pożyczkobiorca zdecyduje się na przedłużenie, musi liczyć się z tym, że i tak będzie musiał zgromadzić część gotówki. Po trzecie, odpowiednią opłatę należy wnieść jeszcze przed upłynięciem ostatecznego terminu spłaty.

Nie są to kwoty zawrotne, ale zawsze będą stanowić dodatkowe koszty, z którymi być może pożyczkobiorca nie liczył się w momencie podpisywania umowy pożyczkowej lub nie zakładał, że dosięgnie go taka konieczność. Dla zobrazowania kosztów posłużymy się przykładem marki POLOżyczka:

Nie przedłużajmy, gdy nie mamy gotówki

W momencie, w którym termin spłaty pożyczki zbliża się wielkimi krokami, przedłużenie okresu spłaty wydaje się rozwiązaniem najrozsądniejszym – za niewielką opłatą (oczywiście w porównaniu do całej kwoty pożyczki) mamy spokój na jakiś czas. Pytanie, jakie powstaje w związku z tym to, czy przez ten czas uda nam się zgromadzić odpowiednią kwotę? Być może tak i, jeśli tylko spodziewamy się szybkiego przypływu gotówki, to warto spłatę pożyczki przedłużyć i spać spokojnie.

Odmiennie sytuacja pożyczkobiorcy wygląda w momencie, w którym nie ma on pieniędzy i wie, że może być ciężko uzbierać odpowiednią kwotę. Co prawda, spłata pożyczki zostanie odłożona w czasie, ale w niektórych przypadkach może to być tylko odłożenie nieuniknionego. Większość pożyczkobiorców ma nadzieję, że w dodatkowym czasie uda im się uzbierać fundusze na spłatę, ale tak przecież nie musi się stać. Tym bardziej, jeśli pożycza się kwotę naprawdę wysoką, często dorównującą miesięcznym zarobkom lub je przewyższającą.

Kilka chwilówek do spłaty? Zastanów się nad przedłużeniem

Przedłużenie terminu spłaty nie będzie mieć sensu, jeśli pożyczkobiorca ma kilka aktywnych pożyczek, których nie może spłacić na czas. W takim wypadku musi przygotować się na to, że samo przedłużenie wszystkich z nich będzie go kosztować bardzo dużo, na tyle, że być może wystarczyłoby to na spłatę przynajmniej jednej pożyczki. W tej sytuacji nie ma też sensu przedłużać spłaty tylko jednej z nich i czekać na przeterminowanie się reszty. Poza tym przedłużenie spowodowałoby to, że najpóźniej za miesiąc i tak należałoby wpłacić bardzo dużą, skumulowaną z kilku pożyczek kwotę.

Lepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z możliwości, jakie daje pożyczka konsolidacyjna, dostępna na przykład w firmie Ekassa. Trzeba tylko pamiętać o tym, by wnioskować o nią zanim jeszcze niespłacone chwilówki się przeterminują. W takim wypadku można liczyć aż na 16 tysięcy złotych do spłaty w 12 miesięcznych ratach, ale tylko 12 800 złotych może zostać przeznaczonych na spłatę innych pożyczek. Niemniej jednak nie jest to rozwiązanie tylko chwilowe, a daje dłuższy czas na to, by pożyczkę efektywnie spłacać.

Nie przedłużymy w nieskończoność

W większości firm, które wciąż oferują przedłużenie terminu spłaty, można tego dokonać tylko raz. Jest to związane z maksymalnymi kosztami, które mogą zostać nałożone na pożyczkobiorcę przy jednej pożyczce. Zgodnie z ustawą antylichwiarską, koszty nie mogą przekroczyć 25% kwoty pożyczki oraz dodatkowych 30% od tej kwoty w skali roku. W związku z tym możliwość wielokrotnego przedłużenia będzie po prostu nieopłacalna dla większości pożyczkodawców, a dla pożyczkobiorcy będzie oznaczać tylko bardzo krótkotrwałe odłożenie spłaty. Dlatego lepiej jest pomyśleć o takiej możliwości jeszcze przed wyborem oferty. Jeśli nie jest się pewnym, czy uda się spłacić pożyczkę w ciągu 30 dni, wybór może (a nawet powinien) paść na jedną z firm, które oferują pożyczki na 60 dni: m.in. Wonga lub Szybka Gotówka.

Kiedy lepiej nie przedłużać okresu spłaty?
5 (100%) 1 ocen